Otwierając debatę rektorów, prof. Alojzy Nowak, rektor Uniwersytetu Warszawskiego, zwrócił uwagę, że promocja nauki nie może ograniczać się do pokazywania gotowych wdrożeń: – Są dziedziny, są specjalności, w których badania trzeba prowadzić dla prowadzenia badań. Dla prowadzenia kultury badań. Te badania i te wyniki tych badań mogą nie być potrzebne natychmiast, ale mogą być potrzebne za dwadzieścia lat, za trzydzieści lat, za pięćdziesiąt lat.
Podkreślał, że na uniwersytetach prowadzi się także badania podstawowe, które dziś mogą wydawać się niepraktyczne, ale za kilkadziesiąt lat mogą stać się fundamentem przełomowych odkryć.
Wskazał również, że polskiej nauce brakuje nie tyle rozpoznawalności w kraju, ile silniejszego uznania w międzynarodowych środowiskach naukowych: – Jestem coraz bardziej przekonany, że nie wystarczą tylko publikacje. Że trzeba bywać w środowiskach. Trzeba prowadzić, to nie tylko uczestniczyć w seminariach i konferencjach, ale także trzeba prowadzić zajęcia z najlepszymi studentami i z najlepszymi doktorantami – podkreślał.


Karolina Zioło-Pużuk, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego wskazywała, że polskie uczelnie mają wiedzę o sobie nawzajem, ale czym innym jest informacja, a czym innym aktywna współpraca. Jej zdaniem potrzebne są systemowe zachęty do wspólnych projektów większych i mniejszych ośrodków akademickich. Podkreślała też znaczenie zrównoważonego rozwoju szkolnictwa wyższego, w którym duże uczelnie wspierają mniejsze ośrodki regionalne.
„Pomiędzy posiadaniem informacji a prowadzeniem aktywnej współpracy jest spora różnica. Dobrze by było, gdyby istniały – i o tym myślimy w ministerstwie – różnego rodzaju zachęty systemowe do tego, żeby mniejsze i większe ośrodki współpracowały ze sobą przy okazji różnych projektów. Mam nadzieję, że ten nowy model ewaluacji, który budujemy, będzie takim modelem, który będzie pozwalał większym, bardziej uznanym ośrodkom współpracować z ośrodkami mniejszymi – mówiła minister.
Prof. Konrad Janowski z Uniwersytetu VIZJA zwrócił uwagę, że promocja osiągnięć naukowych może służyć różnym celom: umiędzynarodowieniu, budowaniu marki uczelni, pozyskiwaniu kandydatów na studia czy rozwijaniu współpracy naukowej. Każdy z tych celów wymaga innej ścieżki komunikacji i innego języka. Największym wyzwaniem jest dziś przebicie się przez nadmiar informacji, który dociera do odbiorców.




Rektor Warszawskiej Akademii Medycznej Nauk Stosowanych, prof. Piotr Kusznieruk, podkreślał, że młodsze pokolenie badaczy coraz częściej rozumie znaczenie autopromocji i wykorzystuje własne kanały komunikacji. Zwrócił jednak uwagę na problem braku ciągłości finansowania projektów, które po skutecznym wdrożeniu nie zawsze otrzymują środki na rozwój. W jego ocenie państwo powinno wyznaczać strategiczne kierunki rozwoju nauki, bo przy ograniczonych środkach Polska nie może konkurować we wszystkich obszarach jednocześnie.
Prof. Piotr Wachowiak, rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, wskazał trzy kluczowe płaszczyzny rozwoju badań: współpracę między uczelniami, projekty międzynarodowe oraz badania prowadzone z biznesem. Jako przykład podał granty realizowane wspólnie przez publiczne uczelnie ekonomiczne oraz współpracę w ramach Uniwersytetu Europejskiego CIVICA. Podkreślał też, że promocja nauki wymaga prostszego, bardziej komunikatywnego języka.
Prof. Barbara Marcinkowska, rektor Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej podkreślała specyfikę mniejszych uczelni, których wyniki badań bardzo szybko mogą trafiać do programów kształcenia. Wskazywała, że studenci stają się naturalnymi uczestnikami i ambasadorami badań prowadzonych na uczelni. Zwróciła też uwagę na potrzebę lepszego społecznego osadzania projektów oraz stworzenia wspólnego repozytorium wyników badań dostępnych dla innych naukowców.
Prof. Sebastian Sikorski z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie zaproponował rozróżnienie między promocją uczelni jako miejsca kształcenia a promocją jej osiągnięć naukowych. Podkreślał, że projekty zamawiane przez biznes lub sektor publiczny nie powinny być traktowane jako mniej wartościowe od projektów konkursowych. Jego zdaniem uczelnie mogą szczególnie mocno wspierać sektor publiczny, przygotowując badania i rozwiązania dla polityk publicznych.


Prof. Michał Zasada, rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, mówił o dwóch warunkach skutecznego komunikowania nauki: współpracy i pasji. Podkreślał, że łatwiej promować tematy, które społeczeństwo uważa za bliskie, np. zdrowie i żywienie, ale trudniejsze obszary również mogą przebić się do odbiorców, jeśli są opowiadane autentycznie. Wskazywał też, że uczelnie często znają się w ramach własnych dyscyplin, ale nie znają wzajemnie swojego potencjału interdyscyplinarnego.
Prof. Bartosz Molik, rektor Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, mówił o napięciu między presją ewaluacji a realnym wpływem badań na społeczeństwo. Jako przykład dobrej praktyki wskazał projekt WF z AWF, w którym zespoły badawcze nie tylko diagnozują problemy, ale też przygotowują wdrożenia, rekomendacje i konkretne rozwiązania. Podkreślał, że naukowcy muszą mówić prostym językiem, jeśli chcą dotrzeć do rodziców, dzieci, mediów i polityków.
Jak ocenili rektorzy, polskie uczelnie mają znaczący potencjał naukowy i dydaktyczny, ale muszą lepiej opowiadać o swoich osiągnięciach, silniej współpracować między sobą i częściej wychodzić poza krajowe środowisko akademickie. Uczestnicy podkreślali potrzebę prostego języka, większej obecności międzynarodowej, współpracy z biznesem i sektorem publicznym oraz systemowych mechanizmów, które pomogą przekuwać wyniki badań w realne wdrożenia.