Wyniki badań i efekty projektów mogą bezpośrednio wpływać na bezpieczeństwo, zdrowie, dostępność i polityki publiczne – pokazują prezentacje przedstawione przez badaczy podczas sesji Od laboratorium do praktyki.
Dr Włodzimierz Lewandowski z Instytutu Łączności – PIB mówił o międzynarodowej skali czasu UTC i zmianie, jaką przechodzi ten system w ramach reformy międzynarodowej skali czasu UTC w pracach ITU-R w Genewie. Obecny system jest zakłócany przez sekundę przestępną, wprowadzaną od 1972 roku ze względów historycznych, dziś już nieaktualnych. – Od razu zaznaczę, że chodzi tutaj o skalę czasu, o dokładności jednej miliardowej części sekundy. Na naszych zegarkach, budzikach czy zegarynkach mamy najwyżej dokładność jednej sekundy – zaznaczył. Ten czas mierzony z dokładnością do jednej miliardowej części sekundy ma kluczowe znaczenie dla nowoczesnych technologii, m.in. nawigacji satelitarnej, telekomunikacji i Internetu. Sekunda przestępna powoduje problemy w technologiach cyfrowych i systemach satelitarnych. Najważniejszą sprawą jest planowane odejście od tego rozwiązania.
Prof. Monika Płużyczka z Wydziału Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego podsumowała kilkanaście lat badań nad wykorzystaniem eye trackingu w analizie procesów poznawczych. Ekspertka przypomniała, że ruchy gałek ocznych mogą dostarczać informacji o obciążeniu kognitywnym podczas czytania, tłumaczenia czy przetwarzania tekstów. Prof. Płużyczka wyjaśniała, że czytamy skokowo, a długość fiksacji i sposób ruchu wzroku zależą od trudności zadania. Wskazała też ograniczenia niektórych parametrów, np. średnicy źrenicy, która jest wrażliwa na światło i stres.


Dr inż. Sebastian Różycki z Wydziału Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej przedstawił badania nad topografią obozów zagłady, koncentracyjnych i pracy z okresu II wojny światowej: – Miejsca takie jak Treblinka, Sobibór czy Bełżec były celowo niszczone, usuwane były wszystkie ślady, po to, żeby ślady zbrodni nie zachowały się. Dlatego bardzo ciężko jest próbować odtworzyć topografię tych miejsc – wspomniał ekspert. Aktualnie geodezja, kartografia, fotogrametria, geofizyka i systemy informacji przestrzennej mogą wspierać badania historyczne. Naukowcy łączą materiały archiwalne, relacje świadków, zdjęcia lotnicze, mapy, badania geofizyczne i archeologiczne.
– Nie jesteśmy w stanie napić się na zapas. To, co wypijemy dzisiaj, skutkuje naszym stanem nawodnienia jutro. To, co wypiliśmy wczoraj, wpływa na nasz stan nawodnienia dzisiaj. I jeżeli mamy niedobór wody w naszym organizmie, możemy mówić o odwodnieniu – o znaczeniu monitorowania stanu nawodnienia pracowników mówiła dr Joanna Orysiak z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – PIB. Podkreślała, że odwodnienie wpływa nie tylko na samopoczucie, ale również na zdolności manualne, funkcje poznawcze, wydolność fizyczną, termoregulację i ryzyko chorób. Tymczasem wielu pracowników przyjeżdża do pracy nieprawidłowo nawodnionych, a problem utrzymuje się również po pracy. Stan nawodnienia możemy sprawdzić dzięki prostym wskaźnikom, które można stosować poza laboratorium, m.in. barwę moczu, uczucie pragnienia i zmianę masy ciała. Najważniejszym efektem badań CIOP jest aplikacja pomagająca pracownikom samodzielnie ocenić stan nawodnienia.


Dr inż. Michał Kowalik z Wydziału Mechanicznego, Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej przedstawił projekt zwiększania dostępności dzieł sztuki i obiektów kultury dla osób niewidomych i niedowidzących. Istotą projektu było wykorzystanie technologii wytwarzania przyrostowego i digitalizacji do tworzenia dotykowych modeli obiektów muzealnych. Dr Kowalik podkreślał, że dla osób niewidomych dotyk jest jedną z podstawowych dróg poznawania świata, a w muzeach zwykle obowiązuje zakaz dotykania eksponatów. Projekt był realizowany w konsorcjum z Fundacją Widzimy Inaczej. Najważniejszą sprawą nie było maksymalne odwzorowanie obiektu, lecz stworzenie rozwiązania użytecznego, dostępnego kosztowo i możliwego do wdrożenia w muzeach.
Prof. Jakub Bernatt z Instytutu Techniki Górniczej KOMAG zaprezentował technologię bezprzewodowego przesyłu energii elektrycznej dla urządzeń pracujących w podziemiach kopalń. Istotą rozwiązania jest możliwość ładowania sprzętu, np. kolejek górniczych, bez użycia iskrzących elementów kontaktowych, które byłyby niebezpieczne w atmosferze zagrożonej wybuchem metanu lub pyłu węglowego. – Każdy akumulator kiedyś się wyczerpie. W jaki sposób go doładować w momencie, kiedy przykładowo mamy atmosferę zagrożoną wybuchem metanu czy pyłu węglowego? Wszelkiego rodzaju pantografy, jakie znamy z tramwajów, z trolejbusów, nie mogą być stosowane, gdyż one iskrzą – opisał problem, z którym musieli poradzić sobie badacze. Zespół ITG opracował system oparty na sprzężeniu pojemnościowym, czyli przesyle energii przez kondensator. Rozwiązanie testowano m.in. na kompozytowej szynie transportowej z zatopionymi elektrodami. Najważniejsze jest to, że energia może być pobierana bezstykowo w dowolnym miejscu trasy kolejki.
Prof. Łucja Kowalewska z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego mówiła o badaniach nad plastydami i błonami plastydowymi. Wyjaśniła, że struktury naturalnie tworzone przez rośliny mogą inspirować projektowanie biomimetycznych układów o potencjale wdrożeniowym. Takie struktury przypominają geometrią syntetyczne układy badane w fizyce materii miękkiej, wykorzystywane np. do celowanego dostarczania leków.


Dr inż. Michał Siegmund z Instytutu Techniki Górniczej KOMAG przedstawił technologię bezkontaktowej rekultywacji hałd pogórniczych. Celem projektu jest odbudowa bioróżnorodności terenów zdegradowanych oraz ograniczenie zagrożeń związanych z hałdami. – Przyczyną podjęcia tego tematu jest powszechnie występujące na terenach zwłaszcza Śląska, czyli Dolnego Śląska, hałdy pogórnicze. W związku z ich występowaniem mamy do czynienia z zagrożeniem w postaci ich potencjalnych pożarów ze względu na występujące w ich składzie pozostałości węgla oraz możliwością znacznego pylenia – wyjaśniał ekspert. Opisał projekt REECOL, realizowany przez 11 partnerów z 5 krajów, w którym opracowano system wizyjno-decyzyjny, naziemny system pomiarowy oraz automatyczny system natryskowy: – Technologia składa się z trzech głównych elementów. Jest to system wizyjno-decyzyjny, który opiera się na kamerze multispektralnej, która umożliwia generowanie map wegetacji NDVI. Następny element to system pomiarowy naziemny, który umożliwia ciągły pomiar parametrów gleby oraz warunków atmosferycznych występujących na rekultywowanym terenie.
Dr inż. Sebastian Wall z Instytutu Techniki Budowlanej przedstawił europejskie regulacje w zakresie budownictwa w zapewnianiu bezpieczeństwa budynków. Przypomniał, że za parametrami materiałów budowlanych stoją konkretne wymagania dotyczące m.in. nośności, bezpieczeństwa pożarowego, emisji substancji niebezpiecznych, akustyki, efektywności energetycznej i wpływu na środowisko. – Te wymagania, które kategoryzują wymogi dla wyrobów budowlanych są przekładane na pewne dokumenty, to są czy normy, czy dokumenty oceny, które pozwalają nam ocenić właściwości wyrobu – mówił ekspert. Wskazywał, że ITB wykonuje badania pozwalające producentom określić właściwości wyrobów, a projektantom dobrać je tak, by budynki były bezpieczne i komfortowe.


Dr inż. Grzegorz Szczepański z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego przedstawił urządzenie do monitorowania stanu słuchu oraz sprawdzania poprawności umieszczania wkładek przeciwhałasowych w przewodzie słuchowym. Przypomniał, że hałas pozostaje jednym z najczęstszych czynników zagrożenia na stanowiskach pracy. Sama obecność ochronników słuchu nie wystarcza, ponieważ o ich skuteczności decyduje m.in. prawidłowe umieszczenie wkładki. Opracowane urządzenie pozwala sprawdzić, czy ochrona działa właściwie, a dodatkowo wykonywać przesiewowe badania słuchu pracowników.
Mgr inż. Katarzyna Kiprian Instytutu Ceramiki i Materiałów Budowlanych Sieci Badawczej Łukasiewicz mówiła o analizie cyklu życia produktu, czyli metodzie oceny wpływu materiałów i budynków na środowisko. Istotą prezentacji było pokazanie, że ekologiczność budynku nie powinna być oceniana na podstawie wyglądu, lecz danych. – Spójrzcie na budynek i zadajcie sobie pytanie, czy ten budynek jest naprawdę ekologiczny? Patrząc na niego widzimy piękną, zieloną fasadę, domyślamy się, że na pewno posiada panele fotowoltaiczne, pompę ciepła i powiemy: tak, jest ekologiczny. Ale nauka nie opiera się na wrażeniach, nauka zadaje pytanie: skąd to wiemy? I właśnie wykonując analizę cyklu życia możemy stwierdzić, jakie oddziaływanie na środowisko może mieć taki budynek – wyjaśniała. Każdy produkt ma swój cykl życia: od pozyskania surowców, przez produkcję i użytkowanie, po demontaż i zagospodarowanie odpadów.


Z koleidr inż. Filip Chyliński z Instytutu Techniki Budowlanej opowiadał o definiowaniu cech użytkowych betonowych wyrobów budowlanych na poziomie mikrostruktury. – Beton kojarzony jest z materiałem twardym, wytrzymałym i bardzo trwałym, jednakże jest on cały czas poddawany czynnikom agresywnym w zależności od tego, gdzie zostanie wbudowany i w zależności od tego, jak jest zbudowana jego mikrostruktura, w różny sposób będzie się nam zachowywał. Na podstawie badań mikrostrukturalnych jesteśmy w stanie zauważyć te zmiany bardzo wcześnie, jesteśmy w stanie też wytłumaczyć ich przebieg, dzięki czemu możemy często zapobiegać takim procesom korozyjnym – wyjaśnił.
Prof. Agnieszka Pluta z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego podjęla temat biobehawioralnej synchronizacji w relacjach społecznych, szczególnie w interakcjach opiekunów z dziećmi w spektrum autyzmu. Przekonywała, że interakcje społeczne obejmują nie tylko zachowanie, emocje i głos, lecz także sygnały biologiczne, takie jak rytm serca czy aktywność mózgu. Wyjaśniała, że jakość tej synchronii może wpływać na rozwój dziecka, regulację emocjonalną, poznawczą i skuteczność uczenia się. Badania prowadzone są w pięciu laboratoriach w czterech krajach i obejmują analizę ruchu, gałek ocznych oraz pracy mózgu podczas naturalnych interakcji. Najważniejszą sprawą jest możliwość wykorzystania tych danych w diagnostyce i projektowaniu interwencji wspierających dzieci oraz rodziców.
Prof. Małgorzata Niewiadomska-Cudak z Uniwersytetu VIZJA przedstawiła wystąpienie o wpływie badań naukowych na kształtowanie polityki publicznej w zakresie równości płci w szkolnictwie wyższym. – Moje badania wykazały, że jest potrzeba zwiększenia reprezentacji płci, wprowadzenia formalnych zasad równości płci, większej transparentności procesów wyborczych oraz uwzględnienia zasady równości płci w ocenie jakości kształcenia – mówiła ekspertka. Jej rekomendacje dotyczyły m.in. minimalnego progu udziału płci niedostatecznie reprezentowanej, planów równości płci i większej transparentności procesów wyborczych.



